Kawa na lajfie z Joanną Matuszewicz i Małgosią Chynowską

Zapraszam Was na live, gdzie będziemy mowa nie tylko o dawaniu i braniu, ale też o hejcie. Jak to wygląda ze strony twórców internetowych, co wypada a co nie, oraz z dowiemy się jak wpierać polski biznes online.

leć i zobacz live

Ta rozmowa niema na celu użalania się  tylko ma na celu wyedukowania nas samych,  naszych znajomych, klientów, odbiorców. Bo nie sztuką jest się wypromować, ale sztuką jest działać. A jak wiemy, życie w internetach jest, upierdliwe a czasem może dodać nam skrzydeł.

Inspirująca rozmowa między trzema kobietami. Pierwsza to Olgą Ślusarczyk właścicielka marki MUUkreacje.pl, beauty coach, leczy kobiety kolorem, ale także co ważne leczy kobiety z posranych myśli. Druga pani to Joanne Matuszewicz- Pawłowska z Personal System, trenerka myślenia wizualnego, uczy, jak rysunkiem można, zwiększyć efektywność swoich wystąpień opowiada o biznesie, przez filmiki na tik toku i nie tylko oraz Małgosia Zdunkovą z Moon Projekt, która zajmuje się oprawą graficzną kobiecych biznesów online oraz tworzy oszałamiające i pomysłowe graffiti w Canvie.

NIE CHCESZ OGLĄDAĆ ?

Zapis najlepszych fragmentów zebrała do kupy nasza piękna Anna czyli ukochana „tekstUUwka” … zjedź niżej i poczytaj.

Tymczasem, bądź też MUUdobrocią i leć polubić profil Ani na IG, to niezwykła Kobieta!!

POLUB PROFIL ANI NA IG
zapis live wg. ani „tekstuuwki”

Dostajemy, nie oszukujmy się dużo komentarzy, na temat swojego wyglądu, wieku, swojej choroby, sposobu życia, wyrażania emocji typu nie chcę Pani urazić, ale wygląda Pani w tych ciuchach tragicznie, albo niepełnosprawni nie powinni pokazywać się Internecie, wiesz, jesteś brzydka, albo że to, co robię, jest do dupy i wiedza w ogóle do niczego mi się nie przyda. Wiele słów by tu można przytaczać.

Co w takich sytuacjach robić? Blokować, ignorować, czy może dochodzić intencji?

Małgosia, która lubi iść, na przekór różnym kanonom nie wyraża zgody na obrażanie. Mamy prawo do wyrażania opinii, ale nie ma zgody na chamski hejt. Kojarzy to z kulturą gwałtu,  jak kobieta mówi nie to nie! Według niej to kwestia ustalenia granic. Wydaje mi się jednak, że tak do końca nie odczuła tego, co może i na co może być człowiek narażony w sieci, choć nie upoważnia to do chamskiego ujeżdżania.

Joanna co z tym robi, oprócz tego, że ma to w dupie? Wkurza się! Kiedyś szukała intencji, rozmawiała, tłumaczyła, a potem stwierdziła, że nie ma na to czasu i energii. Jak komuś jej konto nie odpowiada, nie interesuje, to niech nie obserwuję.

Olga natomiast mówi, że nie ważne, jak długo występujemy w internetach i nieważne jak twardą dupę mamy i jak mocno w siebie wierzymy taki  komentarz, jest dla nas taką szpilą, która wchodzi w dupę…, w serce…, oko po prostu wszędzie. Marzy, że kiedyś będzie tak,  jak ktoś zrobi komentarz, będzie mogła się teleportować, spojrzeć i powiedzieć „teraz powiedz mi to prosto w twarz”. Bo nikt tak naprawdę nie chodzi po wsi, mieście i nie mówi do kogoś, że źle wygląda, nie komentuje koloru włosów czy całej fryzury, albo nie mówi, wiesz, ty stara jesteś.

Człowiek ma w swojej naturze niepohamowaną potrzebę tworzenia. Internet stał się potężnym narzędziem kreacyjnym, to nie tylko komentarze pozytywne czy negatywne, ale także nasze publikacje czy informacje. Jak, ktoś publikuje zdjęcie z wakacji, czy z urodzin, czy różne  treści na, których zarabiamy, tworzymy biznes, stajemy się twórcami internetowymi. Czy takie osoby możemy wspierać? W bardzo łatwy sposób. Pierwszym krokiem jest polecenie, poprzez relację, oznaczenie danej osoby, organizację czy na przykład biznesu. Drugim elementem może być kliknięcie serduszka, trzecim natomiast może być zostawienie komentarza a czwartym kupno czy zostawienie rekomendacji na fanpage’u. Jest mnóstwo możliwości wsparcia. Dążymy wszyscy do tego, abyśmy zarabiali i wydawali.

Jednak jest tak, że ludzie  są leniwi i nieświadomi, nie rozmawiamy i nie edukujemy. A choćby  kliknięcie serduszka już oszukuje algorytm.

Tworzenie postów, stories, zdjęć, kontentu to jest praca na pełen etat. I kto tego nie robił, nie ma,  zielonego pojęcia ile wymaga, to czasu. Wrzucasz coś, a otrzymujesz dwa lub trzy lajki, więc 30 minut po wrzuceniu posta, jest dla tworów złotym czasem. A brak właśnie wyżej wymienionych  kroków powoduję kolejną klapę. Dla Was to jest kolejne serduszko czy komentarz, a dla twórców może to być czynsz, jedzenie dla dzieci, wypłata dla pracowników.

Jak nie ma w  Was chęci komentowania, serduszkowania na bieżąco, to Olga wymyśliła,  zadanie  na dziś i nie, tylko jak można wesprzeć właśnie polskich twórców. Musicie i macie obowiązek wesprzeć  minimum trzy marki poprzez  wstawienie  rekomendacji. Czyli wchodzicie w recenzje, klikacie 5 serduszek i zostawiacie pozytywny komentarz.

Pamiętaj, dobro powraca i każdego można docenić 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *